- Tato tak bardzo tęsknię - powiedziałam ze łzami w oczach.
Usłyszałam dzwonek telefonu. Podeszłam i spojrzałam na niego. Pedro dzwonił aby mi przypomnieć o dzisiejszym kinie. Totalnie o nim zapomniałam. Muszę się przyszykować. Teraz pytanie za sto tysięcy punktów w co ja się ubiorę. Przecież w piżamie nie pójdę. Podchodzę z szafy i wszystko z niej wyrzucam w poszukiwaniu czegoś ładnego do ubrania. Wśród sterty ubrań znajduję czarne dżinsy oraz fioletową bluzkę z napisem ,,Te amo depate''. Ubrałam się i poszłam się umalować, a potem udałam się do kuchni aby zrobić sobie śniadanie. Z lodówki wzięłam mój ulubiony jogurt. Wzięłam go i poszłam do salonu. Włączyłam jakiś serial z TV i zaczęłam zjadać jogurt. Do pomieszczenia wchodzi moja mama. Siada tuż obok mnie i patrzy na telewizor. Po krótkiej chwili słyszę dźwięk telefonu. Patrzę na wyświetlacz i odbieram.
- Czekam na ciebie przed domem. - powiedział Pedro
- Dobrze już wychodzę. - powiedziałam i się rozłączyłam.
Poszłam ubrać buty i pożegnałam się z mamą, a potem wyszłam z domu. Na podjeździe stał czerwony samochód podeszłam bliżej i otworzyłam drzwi. Wsiadłam do środka i pojechałam razem z Pedro do kina. Całą drogę prawie się do siebie nie odzywaliśmy. Patrzyłam przez okno i zastanawiałam się jak to by było gdyby od samego początku wychowywał mnie Pedro. Może bym znała moją biologiczną mamę i by mi opowiedziała o tym jak się poznali i takie głupoty. Zanim się obejrzałam byliśmy już na miejscu. Pedro wyłączył silnik i wyszliśmy z auta. Zamknął je i poszliśmy w stronę ruchomych schodów aby wyjść z parkingu. Pedro złapał mnie za rękę i spojrzał na mnie. Czułam się strasznie dziwnie jak to zrobił. Spojrzał na mnie i powiedział z uśmiechem:
- Córeczko ty wybierasz film
- Na prawdę? - spytałam
- Tak, a potem pójdziemy na małe zakupy- powiedział
- To super nie mogę się doczekać.
Po chwili byliśmy już pod kinem, miałam szczęście, bo akurat grają mój ulubiony film. Pedro poszedł kupić bilety, a ja w tym samym czasie poszłam kupić nam popcorn. Spotkaliśmy się przed wejściem na salę. Pokazaliśmy bilety i weszliśmy do sali, w której będzie leciał film. Usiedliśmy na wyznaczonych miejscach. Zgasiły się światła i zaczął się film. Uwielbiam ten film. Po skończonym seansie wybraliśmy się na zakupy tak jak mówił. To nie były zwykłe zakupy. Postanowił, że kupi mi struj na przesłuchanie do szkoły. To miłe z jego strony tylko, że ja sama chciałam go zaprojektować i tym zainspirować jurorom. Wtedy byłby on unikalny i nikt by nie miał takiego samego. Już mam zaprojektowany na kartce tylko muszę zacząć go szyć na maszynie. Nie miałam serca aby mu odmówić. Najwyżej będę mieć zapasowy strój jakbym nie zdążyła go uszyć. Przejrzeliśmy kilka sklepów i w żadnym z nich nie znalazłam takiego jaki by mi się podobał. Postanowiliśmy wspólnie. że wejdziemy jeszcze do jednego sklepu i tam ujrzałam cudowny strój. Wisiał tuż przy wejściu do sklepu. Bez wahania go wzięłam i poszłam do przymierzalni. Leżał na mnie idealnie jakby był na mnie stworzony. Wyszłam w nim z przebieralni nadal ubrana aby pokazać się Pedro. Powiedział. że go bierzemy. Nie mogłam się doczekać aż pokaże się mamie w nim. Zapłacił i wyszliśmy ze sklepu. Poszliśmy coś zjeść, a potem udaliśmy się w stronę samochodu. Kiedy byliśmy na parkingu poszliśmy do samochodu i pojechaliśmy do domu. Kiedy byliśmy na miejscu drzwi były zamknięte. Najwidoczniej gdzieś poszła. Wyciągnęłam z torebki klucze i weszliśmy do środka. Zamknęliśmy za sobą drzwi i poszłam zanieść struj do mojego pokoju. Położyłam go na łóżku i zeszłam na dół gdzie był Pedro. Usłyszałam głos mamy najwidoczniej już wróciła. Rozmawiali i się śmiali. Kiedy weszłam do salonu zobaczyłam jak się całują.
- Co jest grane do cholery?- krzyknęłam
- To nie tak jak myślisz córciu- powiedziała mama
- Jesteście obrzydliwi. Nienawidzę was. - krzyknęłam
- Poczekaj - usłyszałam kiedy wybiegałam z salonu
Nie miałam ochoty z nimi rozmawiać. Jak mogli to przede mną ukrywać? Czemu mi nie powiedzieli, że się spotykają. Od dwóch miesięcy podejrzewałam, że ma kogoś. Chce aby była szczęśliwa, ale on czemu mój biologiczny ojciec. Jakby nie było innych facetów na świecie. Od jakiegoś czasu podejrzewałam, że mam kogoś. Przecież mogła mi powiedzieć. Czemu mi nie powiedziała? Nie rozumiem może po prostu nie jesteśmy przyjaciółkami, a w końcu tak mówiła. Nie miałyśmy przed sobą tajemnic. Wszystko się zmieniło. Nie poznaje jej.


